Chińsko-Polskie Towarzystwo Okrętowe (Chipolbrok) zostało założone w 1951 roku i było to pierwsze chińsko-zagraniczne przedsiębiorstwo joint-venture w nowo powstałych Chinach. Jako istotne ogniwo współpracy żeglugowej między Chinami a Polską firma nie tylko wspierała przepływ towarów i wymianę technologiczną między Chinami a Europą, ale również aktywnie uczestniczyła w budowie infrastruktury w krajach partnerskich w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku. Przez ponad 70 lat Chipolbrok był świadkiem wzajemnego uczenia się, współpracy i wspólnego rozwoju obu krajów, wnosząc nową dynamikę w rozwój stosunków chińsko-polskich w Nowej Erze. #IAmBecauseWeAre
Od programu Chang’e, przez stację kosmiczną Tiangong, aż po rozwój komercyjnego sektora kosmicznego – chiński program kosmiczny przyciąga dziś uwagę całego świata. W najnowszym materiale rozmawiamy z Krzysztofem Karwowskim – doktorantem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, badaczem chińskiej polityki innowacyjności i technologii kosmicznych.
W rozmowie dla CGTN Polska w Warszawie Janusz Piechociński omawia główne kierunki współpracy w kontekście dynamicznych zmian w gospodarce światowej, rosnącej roli technologii oraz nowej strategii rozwoju Chin na lata 2026–2030.
Najgłębsza morska elektrownia wiatrowa w Chinach – farma wiatrowa Huaneng u północnych wybrzeży Półwyspu Shandong – rozpoczęła pełne dostarczanie energii do sieci. Obiekt zlokalizowany jest w północnej części Morza Żółtego, około 70 km od brzegu, na głębokościach od 52 do 56 metrów.
Fajerwerki rozbłyskują nad wodą, a lampiony w kształcie ryb powoli przepływają pod kamiennym mostem. To Chengkan, w prowincji Anhui, gdzie noc przemienia starożytne miasto w rwącą rzekę światła.
Gdy zbliża się Święto Smoczych Łodzi całe Chiny wchodzą w „tryb smoczej łodzi". Gdy rozlegają się bębny, kilkudziesięciu wioślarzy rusza w jednym rytmie. Widziałeś kiedyś na własne oczy taki wyścig?
Festiwal Pochodni w Daliangshan to jedna z najbardziej „płomiennych" nocy w Chinach. Pochodnie wiją się jak smoki, tysiące ludzi świętują razem, a cała dolina wypełnia się blaskiem ognia i śpiewem.
Gdyby bohaterki starych chińskich malowideł wyszły z obrazów — wyglądałyby właśnie tak. Wschodnia estetyka, która przetrwała wieki, wciąż zachwyca.
Zagraniczny gość po raz pierwszy siedzi w chińskiej restauracji — nie wie, jak jeść pałeczkami. Chinka zaczyna mini-lekcję: pokazuje, podpowiada, prowadzi krok po kroku. Cierpliwie, ciepło, z uśmiechem. Czasem wystarczy jedna życzliwa osoba, by w obcym kraju poczuć się jak w domu.
Strażacy kończą akcję ratunkową podczas powodzi i szykują się do powrotu. Wdzięczni mieszkańcy przez całą drogę „dokarmiają" ich na własną rękę. Najcieplejsze podziękowania rzadko potrzebują wielu słów.
Polsko-chińska współpraca gospodarcza nabiera tempa. Coraz więcej firm z obu krajów nie ogranicza się już do wymiany handlowej, ale buduje trwałe partnerstwa biznesowe, realizuje wspólne inwestycje, tworzy spółki joint venture oraz rozwija współpracę technologiczną i produkcyjną. Forum Gospodarcze Hebei–Mazowsze w Warszawie pokazało, że zainteresowanie współpracą jest dziś większe niż kiedykolwiek wcześniej, a przedsiębiorcy aktywnie poszukują nowych możliwości rozwoju na obu rynkach.
Czy jedna miska może tańczyć? Czy niewielka złota plakietka potrafi opowiedzieć historię Jedwabnego Szlaku? I jak buddyjska rzeźba zdradza spotkanie wielkich cywilizacji Azji? Monika i Tymon odwiedzają Muzeum Qinghai – jedno z najciekawszych muzeów zachodnich Chin. To właśnie tutaj, na skrzyżowaniu kultur, przez tysiące lat spotykali się kupcy, pielgrzymi, wojownicy i podróżnicy.
Na wyżynach Qinghai powstaje jedno z najważniejszych centrów zielonej energii i mocy obliczeniowej w Chinach. Monika i Tymon odwiedzają miejsce, gdzie energia słoneczna, wodna i wiatrowa zasila rozwój sztucznej inteligencji, centrów danych i nowoczesnych technologii.
W zoo w Xining razem z Tymonem koniecznie chcieliśmy zobaczyć unikatowego rysia tybetańskiego. I był! Mało tego — podszedł niemal do selfie. Był też leopard śnieżny… absolutnie majestatyczny, jak duch Himalajów. Ale chwilę później wydarzyło się coś jeszcze piękniejszego — Monika sama stała się atrakcją dla chińskich dzieci. Machanie, śmiech, wspólne zdjęcia i ta niesamowita dziecięca energia… Monika uwielbia chińskie dzieci i chyba to działa w dwie strony. A gdzieś obok ryś i leopard patrzyli na cały ten chaos z królewskim spokojem Dachu Świata.
O świcie, w Parku Zongjiaolukang w samym sercu Lhasy, Monika i Tymon trafiają na najbardziej pozytywną ekipę w mieście. Nie są zawodowymi tancerzami — przed pracą po prostu spotykają się tutaj, żeby tańczyć, śmiać się i dobrze zacząć dzień.
Guangming Gangqiong Sweet Tea House od lat pozostaje jednym z najbardziej kultowych miejsc spotkań w Lhasie. Bez przepychu. Bez pozowania. Za to z atmosferą, której nie da się wyreżyserować.
Po latach spędzonych w Xi’anie polski wykładowca próbuje odpowiedzieć na pytanie, co sprawia, że to miasto ma tak niepowtarzalny charakter. W tym wywiadzie opowiada o Xi’anie jako o miejscu magicznego realizmu – gdzie baśniowość i marzenia o szczęściu splatają się z codziennością, rozwojem i nowoczesnością.
Jedni grali ponad 400 godzin, inni nauczyli się grać utwory z gry na instrumentach. Wszyscy przyjechali tu z jednego powodu: żeby jeszcze raz poczuć atmosferę świata Wiedźmina 3 na żywo. „Muzyka od razu przywołuje obrazy z gry.” Rozmowy z chińskimi fanami uniwersum Andrzeja Sapkowskiego podczas wyjątkowego koncertu muzyki z Wiedźmina 3.