Pekiński szczyt prezydentów Xi Jinping – Donald Trump dominował pośród innych wydarzeń w europejskich mediach. Nic dziwnego, było to przecież pierwsze od 2017 roku spotkanie przywódców dwóch najważniejszych na świecie państw. W czasach, kiedy jasnym już jest, że kończy się stary ład międzynarodowy, ale ten nowy jeszcze się nam nie ukształtował. Budzi on nadzieje na przyszłą nową stabilizację, choć także strach przed toczącymi właśnie wojnami i komunikacyjnym chaosem.
Na to spotkanie patrzyły nie tylko Pekin i Waszyngton. Patrzył świat zmęczony wojnami, cłami, niepewnością na rynkach energii i rosnącymi kosztami życia. Donald Trump wrócił do Pekinu po ośmiu i pół roku od poprzedniej wizyty w Chinach. Kiedy przy jednym stole siadają przywódcy dwóch największych potęg, nie chodzi tylko o relacje dwustronne. Chodzi o globalną równowagę.
Chiny już teraz rozwijają szeroki ekosystem czystej energii — od produkcji paneli słonecznych i baterii, przez pojazdy elektryczne, aż po technologie wodorowe. Inwestycje w badania i rozwój, takie jak opisywany projekt, pokazują, że przyszłość energetyki nie zależy tylko od skali produkcji, ale także od innowacji.
Najnowsze dane pokazują, że chińska gospodarka urosła w pierwszym kwartale bieżącego roku o 5% rok do roku. Wzrost wspiera przede wszystkim handel zagraniczny oraz utrzymujący się popyt w Europie. Jednocześnie widać dalsze zmiany w strukturze gospodarki – większy nacisk na nowe technologie, automatyzację i bardziej energooszczędną produkcję.